Login:
Hasło:
lub załóż konto


Ogrodnicy
  Ostatnio zarejestrowani
  Najaktywniejsi
  Wszyscy

Galerie
  Ostatnio założone
  Największe
  Nowe zdjęcia
  Nowe komentarze

Katalog roślin
  Krzewy i drzewa iglaste
  Drzewa liściaste ozdobne
  Drzewa liściaste owocowe
  Krzewy liściaste ozdobne
  Krzewy liściaste owocowe
  Pnącza
  Byliny
  Rośliny dwuletnie
  Rośliny jednoroczne
  Rośliny wrzosowate
  Rośliny cebulowe i bulwiaste
  Rośliny skalne
  Turzyce i trawy ozdobne
  Rośliny wodne
  Róże
  Zioła
  Rośliny w domu

  Uprawa i pielęgnacja roślin
  Co w trawie piszczy
  Architektura ogrodowa





Polecamy te strony:
Przepisy kulinarne
Sklep z artykułami spożywczymi i agd aledobre.pl
Porady prawne
prawomocne.pl
Szkolenia BHP
Przepisy kulinarne
Forum

 Forum —› Ogrodniczka.pl - cała ona! —› Klimaty II
   O forum    |    Zasady


1 2 następne »



07jansiwiutki
Postów: 548
  20.05.2008 11:10

Również kocham:

1.Góry Kaczawskie...



Miejscowość Mysłów na drodze krajowej 3
między Bolkowem - a Kaczorowem przed Jelenią Górą

2. Rudawy Janowickie...



Widok z drogi: Różanka - Janowice Wielkie
Góry Sokole (zwane Cycuszkami Bardotki)
Po lewej Krzyżna Góra, po prawej Sokolik.
Za nimi panorama Karkonoszy.

3. Karkonosze...



Widok na Karkonosze z przedmieść Jeleniej Góry.
Od prawej Łabski Szczyt, na którego zboczu tego
po czeskiej stronie znajduje się źródło
znanej rzeki Łaby.

Widoczne są również kotły polodowcowe:
- od prawej dwa obok siebie: Śnieżne Kotły,
- pojedynczy: Czrny Kocioł Jagniątkowski.
przepiękne miejsca, zaręczam.



Po lewej widoczna jest królowa Karkonoszy:
Śnieżka - (1602 m n.p.m.)

Zdjęcia były robione przy okazji wyjazdu do Jeleniej Góry 14 maja tego roku.
W szczytowych partiach widoczny jeszcze jest śnieg.
Wybieram się na emeryturę (wcześniejszą) oraz na wędrowkę po tych górach. Na pewno dodam jakieś fotki
Serdecznie zapraszam




07jansiwiutki

07jansiwiutki
Postów: 548
  20.05.2008 11:15

Śnieżka nie po lewej, a nad rycerzem... sorki.
Karkonosze te zwiedzałem kilkakrotnie (1,5 godz. jazdy samochodem od mego blokowiska), ale nie miałem aparatu, mam tylko wspomnienia.
07jansiwiutki

aniaN
Postów: 720
  20.05.2008 15:31

Też uwielbiam góry, chociaż jestem z centralnych nizin! Co roku jeżdżę w ferie zimowe do Zakopanego, ale na piesze wędrówki wybieram Karkonosze. Niestety mam daleko i byłam tam tylko 4 razy, ale Śnieżka,Szrenica i miasteczka: Karpacz, Szklarska Poręba i Przesieka są bliskie memu sercu.

staweg
Postów: 774
  21.05.2008 06:47

Przeszedłem Sudety wzdłuż, w szerz i w poprzek, podobnie jak i inne polskie góry. Sokolik był moim >nauczycielem< wspinaczki bezprzyrządowej. Obudziłeś wspomnienia, no i chyba już bezsilną nostalgię, a posiedziałby trochę w Szwajcarce, czy przeuroczej Samotni... Hej!
staweg

07jansiwiutki
Postów: 548
  21.05.2008 08:31

Staweg - przypyszczałem, że jesteś niesamowity, ale żeby aż taaak. Ja niestety się nie wspinam.
Ale Karkonosze, Góry Izerskie i Góry Stołowe przełaziłem rownież wtę i we wtę.
Ale Sokolik wprost uwielbiam, jak i Rudawy Janowickie, w których jeszcze można pić wodę z potoku. Szwajcarkę i Sokolik zaliczam przynajmniej raz w roku, jak i Samotnię. Wiesz przecież, że długoletni kierownik Samotni już nie żyje, (zginął w wypadku). W przeuroczym Kotle Łomniczki na symbolicznym cmentarzyku ofiar gór jest również tabliczka z jego imieniem.

Wspomnienia odmładzają
07jansiwiutki

staweg
Postów: 774
  21.05.2008 08:52

Już od 9 lat się nie wspinam. Ostatnie przejście zrobiłem w 1999 r. na ściance 'Zelena skalka' pod Lodowym w Tatrach. Potem - rwa kulszowa, a po wyleczeniu (trzy dni wędrówki w Tatrach, niemal sikając z bólu) - niekontrolowane skurcze lewej nogi i ... koniec forsownego chodzenia. Taborisko mogę odwiedzać jako weteran. Dobre i to. A tak na marginesie; szefową Szwajcarki przez długie lata była dziewczyna z mojej wsi, (z domu Chmura) dlatego ćwiczyłem na Sokoliku. Była blisko >baza<. A skoro o otoczeniu Kotliny Kłodzkiej (Stołowe), to byłem jednym z pierwszych, który zobaczył Jaskinię Niedźwiedzią, po odkryciu, a przed zagospodarowaniem. Ech, wspomnienia!
staweg

07jansiwiutki
Postów: 548
  21.05.2008 09:53

Zazdroszczę, obecnie aby wejść do Jaskini Niedźwiedziej, należy z wyprzedzeniem zarezerować dzień i godzinę zwiedzania, albo czekać w kolejce "na sępa", może ktoś wypadnie i człowiek się załapie na jego miejsce.

A tak o Sokoliku, na jego skałkach byli rownież wspinacze Kukuczka i Rutkiewicz. Należysz więc do eksluzywnego klubu.

Przyznasz Staweg, że jak człowiek w czasie wędrówek po górach przejdzie trochę wyżej, to czuje takie jakąś lekkość, uniesienie, które trudno określić, trzeba to przeżyć. Zapach nagrzanej słońcem kosodrzewiny, trawy i zół po prostu upaja.
Ta przestrzeń, te widoki, ten wiatr we włosach i na twarzy, a jak jeszcze nad głową zakwili sokół...

To trzeba doświadczyć... tego słowami nie da się opisać.

Lubię szlaki mało uczęszczane, te popularne są dosłownie "zadeptane" i zaśmiecone.

Jeszcze trochę i pakuję plecak, wkładam stosowne buty
... i hajda...





07jansiwiutki

Alinka1
Postów: 312
  21.05.2008 18:39

Wspomnienia odmładzają
Te zdjęcia przypomniały mi czasy szkolne i obóz wędrowny organizowany właśnie w tych stronach. Widoki przepiękne.
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein

07jansiwiutki
Postów: 548
  27.05.2008 05:47

Dawnych wspomnień czar...
07jansiwiutki

staweg
Postów: 774
  28.05.2008 22:04

Zwykle mówiąc o pewnych nastrojach, klimatach - pokazujemy lub mamy na myśli- szczególnie urokliwe krajobrazy, przedmioty, miejsca. A przecież główny element lokalnego klimatu, to przede wszystkim ludzie. Kto z miejskiego zgiełku i wyścigu szczurów wybierze się na wieś, przeżywa szok spokoju, braku pośpiechu, otwartości i naturalności jej mieszkańców. Oparłszy się o płot, lub przysiadłszy na >czymkolwiek< potrafią godzinami gwarzyć o sprawach istotnych i nieistotnych, ale zawsze ciekawych (szczególnie dla nich). Nikt się nie śpieszy, nikt niczego nie musi, no chyba, że akurat są żniwa albo wykopki. Gdy przyjeżdżam na 2 - 3 dni do domu letniego, nie wiem w co ręce włożyć i od czego zacząć, tyle jest do zrobienia. Wtedy zaraz zjawiają się >miejscowi<, żeby pogadać. Nie można ich zlekceważyć, bo traci się ich zaufanie i niekłamaną sympatię. Takie to są swojskie klimaty. Nawiązanie rozmowy, takie jak na zdjęciu, przeważnie powinno być uwieńczone co najmniej >browarkiem<, a wieczorem, to i czymś mocniejszym.[img]
[/img]
staweg


1 2 następne »



Tylko zalogowane osoby mogą zamieszczać nowe posty.



STRONA GŁÓWNA    |    GALERIE    |    OGRODNICY    |    FORUM    |    KATALOG ROŚLIN    |    PIELĘGNACJA OGRODU    |    KONTAKT