 asiok Postów: 819 |
30.09.2009 06:13
Jak i czym okrywać pędy róż pnących ?
zwłaszcza tych, które mają już około 2 m ?
|
|
 piegus1 Postów: 850 |
30.09.2009 09:06
Asiu ja na starej działce to nie przykrywałam pędów,robiłam tylko kopczyki,zime zawsze przetrzymały.Ale jakby co to pewnie jakaś agrowłóknina zimowa.
|
|
 piegus1 Postów: 850 |
30.09.2009 09:06
No właśnie te różyczki z awataru
|
|
 brygida Postów: 430 |
30.09.2009 12:17
ja robie kopczyki i obsypuje korą, ważne są nogi, by korzenie nie przemarzły a reszta musi sobie poradzić , i tak przycinasz na wiosne te zmarznięte konce
|
|
 asiok Postów: 819 |
30.09.2009 12:22
Dzięki dziewczyny...kopczyki ja też robię , myślałam, że może i pędy trzeba przykrywać...
|
|
 staweg Postów: 774 |
30.09.2009 13:05
Jeśli jest taka możliwość, to warto osłonić pędy od mroźnych i wysuszających wiatrów. Ja róże pnące uprawiam w "kolumnach" spawanych z grubego drutu. Na zimę, w zewnętrzne części tych kolumn zazwyczaj wciągam gałązki iglaków. To wystarcza. Nigdy mi nie przemarzły.
|
|
 asiok Postów: 819 |
30.09.2009 15:39
Stanisławie u mnie jest coś w rodzaju szerokich drabinek...właśnie myślałam jakby tu powtykać gałązki iglaków...
w tamtym roku okryłam włókniną i niestety przymarzły...musiałam sporo podciąć

|
|
 mon61 Postów: 37 |
30.09.2009 20:09
Witajcie,
a jak mam przezimowac roze na pniu,ktore rosna na podworzu ,w doniczce.
Czy mam je poobcinac,bo juz przekwitly?
Czy dac je do piwnicy ,czy wystarczy owinac flizelina korone ?
Nie mam pojecia co mam zrobic aby zakwitly za rok.
Prosze bardzo o rade
|
|
 staweg Postów: 774 |
2.10.2009 10:49
Dawniej sprawa była prosta: róże owijało się słomą, albo robiło z niej urocze chochoły do okrycia. Róże pienne przeważnie są szczepione na podkładce rodzimej, całkowicie odpornej na niskie temperatury. Na mróz narażona jest korona (zwłaszcza miejsce szczepienia) i korzenie. Najczęściej, róże sadzone w gruncie, ochrania się w ten sposób, że sadzi się je ukośnie do powierzchni ziemi,co ułatwia ich przyginanie. Przed zamarznięciem gleby (po próbnym przygięciu) wykopuje się dołek, w którym korona zostaje "zadołowana". Nad bryłą korzeniową i nad zakopaną koroną usypuje się jeszcze kopczyk z ziemi, kompostu lub liści. Róże w doniczkach (jeśli jest możliwość) najlepiej umieścić na zimę w suchym, chłodnym pomieszczeniu, albo zadołować "na leżąco". Można próbować okręcać włókniną, ale korzenie w doniczkach raczej przemarzną.
|
|
 mon61 Postów: 37 |
4.10.2009 11:09
Bardzo,bardzo dziekuje za rade.
Mysle,ze zniose donice do piwnicy,nie chcialabym stracic moich roz.
Ale nastepne pytania sie nasuwaja:
-czy wczesniej poobcinac galazki roz,jesli tak ,to jaka dlugosc?Roze przestaly juz kwitnac.
-czy podlewac roze w piwnicy ,podczas zimy?Mysle ,ze troche tak,ale musze sie upewnic.
|
|