Sklep korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.


 

Login:
Hasło:
lub załóż konto


Ogrodnicy
  Ostatnio zarejestrowani
  Najaktywniejsi
  Wszyscy

Galerie
  Ostatnio założone
  Największe
  Nowe zdjęcia
  Nowe komentarze

Katalog roślin
  Krzewy i drzewa iglaste
  Drzewa liściaste ozdobne
  Drzewa liściaste owocowe
  Krzewy liściaste ozdobne
  Krzewy liściaste owocowe
  Pnącza
  Byliny
  Rośliny dwuletnie
  Rośliny jednoroczne
  Rośliny wrzosowate
  Rośliny cebulowe i bulwiaste
  Rośliny skalne
  Turzyce i trawy ozdobne
  Rośliny wodne
  Róże
  Zioła
  Rośliny w domu

  Uprawa i pielęgnacja roślin
  Co w trawie piszczy
  Architektura ogrodowa




Polecamy te strony:
Przepisy kulinarne
Sklep z artykułami spożywczymi i agd aledobre.pl
Szkolenia BHP
Przepisy kulinarne
Forum

 Forum —› Kwiaty —› chryzantemy złociste i nie tylko
   O forum    |    Zasady


1 2 następne »



gocha542
Postów: 150
  18.04.2008 09:33

Widzisz fajny temat podjełaś ja tez chetnie poczytałabym uwag bardziej doświadczonych w tym temacie
Ja swoje chryzantemy rozsadzam w kwietniu i uszczykuje w maju,ale szczerze to mam ich tylko kilka i jakos zawsze mi termin sprzed nosa ucieknie i zapominam o nich.Kwitna mi slicznie nie powiem,ale to sa chyba jakies uniwersalne odmiany


Alinka1
Postów: 315
  18.04.2008 12:50

ale to sa chyba jakies uniwersalne odmiany
I takie do amatorskiej uprawy są najlepsze. Ponieważ jest dużo pracy przy chryzantemach wielkokwiatowych, cieniowanie, nawożenie, opryski. Na efekt ma też wpływ letnia wysoka temperatura. Ciężko jest uzyskać przez to pełne kwiaty.
Ja mam klika chryzantem zimujących w gruncie, nawet nie wiem jakiej odmiany, z wymiany z innymi działkowcami. Uszczykuję tylko stożki wzrostu, żeby się rozkrzewiały, a później część pąków, żeby mieć ciut większe kwiaty.
"Natura to zielone schronisko okaleczonych dusz." Anne Louise Stael-Holstein

staweg
Postów: 883
  23.04.2008 16:01

Stuk,puk Staweg
Jestem! Kilka dni mnie było,oddawałem się "obłędnym" zajęciom. Trzy dni w ogrodzie przy domu letnim. Porządkowanie wszystkiego po zimie. Pierwsze koszenie trawnika (13 arów wśród krzewów), sadzenie drzewek i żurawiny na łące, poprawki po buchtowaniu dzików, wyczyszczenie oczka (wypompowanie ok 15 m kub. wody, wyłapanie ryb,odmulanie i napełnianie wodą), wietrzenie trzepanie i odkurzanie po zimie wszystkiego "co w domu", no i fotografowanie. Wszystko jednoosobowo. Obłęd. Teraz co do chryzantem: tutaj byłoby pewnie potrzebne "szkolenie" na wzór Janasiwiutkiego w zakresie Fotoshopa. To, co zwykliśmy nazywać chryzantemami (Chryzanthemum), to wiele grup roślin (ostatnio dość mocno systematycy namieszali), m.in. Argyranthemum, Dendranthemum, Tanacetum, Leucanthemum itd. Każda grupa wymaga nieco innego traktowania. Chryzantemy uprawiane w gruncie (zimujące) wymagają gleby bardzo żyznej, próchnicznej, koniecznie z domieszką gliny. W pierwszym roku uprawy uszczykujemy wierzchołki pędów, gdy osiągną wysokość około 15 cm. Potem w miarę potrzeby (uznania)dla rozkrzewienia, uszczykujemy ponownie, gdy boczne pędy wytworzą trzy węzły liściowe. W kwietniu nawozić nawozem wieloskładnikowym, a jesienią sciąć na wysokość około 10 cm. Zbędne będzie na wiosnę pierwsze uszczykiwanie. To na razie tyle. Jeśli będzie szersze zainteresowanie, to będę "ciągnął" temat. Pojedynczym osobom, mogę "zdradzić" moje sposoby uprawy na maila, bez zajmowania miejsca na forum. Pozdrowionka!
staweg

staweg
Postów: 883
  30.04.2008 23:48

Chodzi prawdopodobnie o Argyranthemum o kwiatach tzw. stokrotkowych. Umówmy się, bo nawet wybitni fachowcy mylą się w tej nowej systematyce, że będziemy rozmawiać o chryzantemach. Najczęściej są to odmiany samorozkrzewiające się, nie wymagające uszczykiwania. Co najwyżej stosuje się tzw. stymulatory wzrostu (skarlacze), ale w praktyce działkowej jest to zbyt drogie i niepotrzebne. O sposobie uprawy, terminach ewentualnego uszczykiwania i poszczególnych odmianach (w miarę możliwości ze zdjęciami), napiszę po 4 maja, bo teraz na kilka dni wyjeżdżam, bez dostępu do internetu. Cierpliwości.
staweg

bettiw
Postów: 14
  20.10.2008 11:56

Swego czasu kupione chryzantemy w doniczce wsadziłam ( po przekwitnięciu) do ziemi za pomnikiem i powiem, że od 4 lat rosną dobrze, chociaż nie w każdym roku zdążą rozwinąć pąki. W tym roku jak juz mam działkę to wszystke przekwitłe chryzantemy powsadzam do gruntu, tym bardziej że u mnie jeszcze dużo miejsca na działeczce. Liczę że też będą pieknie rosły.

staweg
Postów: 883
  21.10.2008 17:44

Będą pięknie rosły, zwłaszcza te drobnokwiatowe, np. takie jak na zdjęciu.

Rosną już parę lat i zawsze niezawodnie kwitną. To jest zdjęcie wykonane wczoraj.
staweg

wasilewska101
Postów: 18
  25.01.2009 23:57

mam też kilkanascie krzaczków chryzantem o różnych kolorach ,
też je uszczykam na wiosnę aby nie wyrosły wysoko , mam pomarańczowe , chcialam się przekonać jakie wyrosną bez urywania czubków ,,,... wyrosły prawie na wysokość płota . teraz wszystkie będę formować ..

sława66
Postów: 71
  29.01.2009 19:36

Moi Kochani, chce Wam podziękować za cenne rady. Wsadziłam w ubiegłym roku po Święcie Zmarłych chryzantemy drobnokwiatowe i ich nie uszczykiwałam. Wyrosły wysoko,słabo się rozkrzewiły i nie były takie dorodne jak u Was. Teraz bedę je doglądać i mam nadzieję, że się nie powstydzę.

"Jedyną radością na swiecie jest zaczynac od nowa."
(Cesare Pavese)

staweg
Postów: 883
  4.02.2009 12:51

W ubiegłym roku zapowiedziałem opis sposobu postępowania z chryzantemami, aby rosły i kwitły zgodnie z naszymi życzeniami. Kilka powodów wpłynęło na to, że pomysłu nie zrealizowałem. Jednak, gdy temat wrócił na forum, spróbuję podzielić się moimi doświadczeniami.
W związku z dość pogmatwaną systematyką tych roślin, coraz częściej ogrodnicy przyjmują, że Chrysanthemum, to gatunki gruntowe, zaś wszystkie pozostałe rodzaje z dawnych złocieni (Argyranthemum, Dendranthemum itd.), wymagają przechowania przez zimę i uprawy sterowanej. Bez względu na „nowe” podziały, my w tych rozważaniach, będziemy całą tę grupę roślin nazywali nadal Chryzantemami.
O chryzantemach gruntowych już nieco pisałem. Warto tylko zauważyć, że są wśród nich gatunki niskie, które należy uszczykiwać aby się rozkrzewiały i nie rosły zbyt wysoko.
[img][/img] [img][URL=http://imageshack.us][IMG]
http://img26.imageshack.us/img26/7037/pa010948v...
Są to przeważnie odmiany drobnokwiatowe, często o kwiatach pomponowych. Ale są też odmiany wysokie, które wykorzystujemy na kwiat cięty i te lepiej pozostawić bez naszej interwencji, jedynie zapewniając im podpory. Jeśli chcemy uzyskać większe, dorodne kwiaty, musimy usunąć wszystkie pąki poniżej tzw. korony, na którą składa się pąk szczytowy i 3-4 pąki wokół niego. Usunięcie bocznych pąków przyspiesza rozkwitanie koronowego.
[img][/img][img][/img][img][/img]
Co trzeba wiedzieć o chryzantemach nie zimujących w gruncie? Przede wszystkim należałoby poznać wymagania odmianowe posiadanych roślin i postępować zgodnie z nimi. Wiadomo jednak, że w warunkach amatorskich jest to trudno osiągalne. Rośliny mateczne do przechowania powinny być zdrowe i dorodne. Przechowywać najlepiej w chłodnym i widnym pomieszczeniu. Ja nie mam takiej możliwości, przechowuję więc w zimnej piwnicy pod altaną, ale na wiosnę, gdy tylko temperatura rośnie powyżej zera, wynoszę je pod folię.[img][/img]
Jak widać wilgotna i ciemna piwnica sprzyja pleśnieniu starych liści, trzeba je starannie usuwać. Warto też pamiętać o kilku zasadach ogólnych. O terminie i obfitości kwitnienia większości tych roślin decyduje termin sadzonkowania (lub uszczykiwania), długość dnia (ilość światła) i temperatura (zwłaszcza w nocy).
Termin sadzonkowania:
Jeżeli mamy możliwość przechowywania roślin matecznych w pełnym świetle (np. namiot foliowy), to nie należy się spieszyć z sadzonkowaniem. W maju chryzantemy wytwarzają tzw. pąk wiosenny, który ginie samorzutnie lub wymaga usunięcia. Sadzonkowanie pod koniec maja zwalnia nas z usuwania tego pąka. Hodując odmiany drobno- i średnio-kwiatowe, sadzonkuję je pod folią na przełomie maja i czerwca, a w drugim tygodniu po ukorzenieniu uszczykuję nad 5 – 6 liściem. Wkrótce przy każdym listku pojawiają się nowe odrosty, które w lipcu mogą zawiązać pąki koronowe.
[img][/img]
. Rośliny w takim stanie jak na zdjęciu wysadzam do doniczek lub do gruntu. Znając wygląd rośliny matecznej (gęstość kwitnienia, kształt kwiatostanu), decyduję o liczbie roślin wsadzanych do doniczki. W przypadku łyżeczkowych, igiełkowych i podobnych, słabo się rozgałęziających, do szerokiej doniczki wsadzam 3-4 rośliny.
[img][/img]
W lipcu, gdy pędy boczne już sporo przyrosły usuwam pąki koronowe, czyli uszczykuję znów nad 4-5 liściem tych pędów. Dla zmniejszenia długości przyrostów, zwłaszcza, gdy nie możemy roślinom zapewnić dostatecznej ilości światła, około 2 tygodnie po ostatnim uszczykiwaniu, można chryzantemy opryskać stymulatorem wzrostu (skarlaczem).
[img]
[/img]
To tyle na razie.Temat jest bardzo obszerny. Kwestia ilości światła (fotoperiod), nawożenie, ochrona przed chorobami itd. Wkrótce dalszy ciąg.
staweg

herza
Postów: 6
  30.09.2011 20:25


Tak kwitną moje chryzantemy zimujące w gruncie.




Mam ich 16 odmian kwitną od lipca do listopada



ta to moje cudeńko sprowadziłam z Norwegii

Dla tych którym podobają się moje chryzantemy jeszcze jedno zdjęcie piękności. odmiana wczesna wysoka 70 cm kolor kwiatów czerwono-rudy
[/quote]


1 2 następne »



Tylko zalogowane osoby mogą zamieszczać nowe posty.



STRONA GŁÓWNA    |    GALERIE    |    OGRODNICY    |    FORUM    |    KATALOG ROŚLIN    |    PIELĘGNACJA OGRODU    |    KONTAKT